MEDYCZNA MARIHUANA

Leczenie „marihuaną medyczną” może być szczególnie pomocne dla pacjentów z nietolerancją tryptanów , bólami głowy z nadużywania leków oraz z migreną z nudnościami.

W przypadku migreny można stosować preparaty konopi zarówno w profilaktyce, jak i  doraźnie czyli w celu przerwania napadu migreny. W profilaktyce stosuje się zazwyczaj małe dawki odmian konopi zawierających THC i CBD, optymalnie w stosunku 2 do 1. Doraźnie, czyli w przypadku wystąpienia objawów zwiastujących migreny, preferowane są odmiany konopi o wysokiej zawartości THC bez CBD, które może nasilić ból głowy. Dawka dla każdego chorego jest zawsze ustalana indywidualnie, zazwyczaj między 20–40 mg THC.  Najlepszą drogą podawania jest waporyzacja, czyli wdychanie przez specjalnie do tego celu przeznaczony aparat. W tym aparacie zachodzi  proces podgrzania suszu kwiatu konopi do temperatury wrzenia substancji czynnych, ale poniżej temperatury ich spalania. Podanie leku  drogą waporyzacji powoduje szybkie rozpoczęcie działania, nie niesie również ryzyka niezadziałania leku. Droga podanie przez wdychanie jest   bardzo korzystna u chorych znudnościami i wymiotami którzy nie zawsze mogą przyjąć tabletki.  

Obecnie w aptekach dostępna jest tylko jedna odmiana surowca farmaceutycznego kwiatu konopi Cannabis flos./lemon skunk , ze względu na wysoką zawartość THC i niską CBD nadaje się tylko do leczenia doraźnego.

Przeciwwskazania do terapii konopiom medyczną:

- alergia na konopie

- wiek poniżej 25 roku życia

- mania, depresja, schizofrenia

- myśli samobójcze

- uzależnienie od alkoholu lub narkotyków

- niestabilna choroba sercowo-naczyniowa

- arytmia

- niekontrolowane nadciśnienie tętnicze

- zaburzenia pracy układu oddechowego

- przewlekła obturacyjna choroba płuc

- ciąża lub karmienie piersią

Nasz specjalista w leczeniu Medyczną Marichuaną:

lek. med. Albert Jeznach - specjalista medycyny bólu/ medycyny konopnej (medyczna marihuana)

Albert Jeznach - ZnanyLekarz.pl

 

 

Więcej na temat "medycznej marihuany"

W medycynie moda ma zaskakująco duże znaczenie. Jeśli jakaś metoda leczenia jest na fali to łatwiej uzyskać granty na badania. Gdy z kolei metoda jest passe to nie będzie poddawana ocenie naukowej nawet gdy ma pewien potencjał. Takim medycznym trendem, który ostatnio bardzo dynamiczne się rozwija jest medyczna marihuana. Kiedyś blokowana jako niebezpieczny narkotyk, dziś szturmem zdobywa kolejne przyczółki naukowego świata. Jaki będzie tego skutek przekonamy się jednak dopiero za parę lat, tymczasem spójrzmy na to co już wiemy o kannabinoidach w bólach głowy:

W normalnych warunkach każdy z nas produkuje substancje mogące oddziaływać na receptory kannabinoidowe, są to tzw. kannabinoidy endogenne tj. anandamid. Natomiast, na aktywne medycznie składniki konopi indyjskich składają się bardzo liczne substancje. Spośród nich największą rolę przypisuje się 9-tetrahydrokanabinolowi (THC) i kannabidiolowi (CBD). Wysoka zawartość THC związana jest z działaniem psychotropowym. Z kolei konopie medyczne mają śladowe ilości THC i znaczne CBD zatem pozbawione są niemal działania psychotropowego.

Kannabinoidy tj. THC oddziaływują na receptory CB1 i CB2 istniejące w różnych narządach, w tym oczywiście mózgu. Ze względu na bardzo liczne punkty działania wpływają one na wiele różnych czynników kluczowych dla powstawania bólów głowy, w tym migren: działanie serotoniny, CGRP, tlenku azotu itd. Mechanizm polega m.in. na presynaptycznej modyfikacji uwalniania neurotransmiterów i hamowaniu pobudzenia neuronów. W efekcie dochodzi do zmniejszają odczuwania bólu. Z kolej CBD jedynie w niewielkim stopniu wpływa na działanie receptorów CB1 i CB2 – jego wpływ na organizm polega na modulacji innych mechanizmów komórkowych. W ten sposób pozbawiony jest działania psychotropowego, ale wywiera wpływ przeciwwymiotny, przeciwbólowy, przeciwzapalny czy przeciwpadaczkowy.

Podstawy teoretyczne zatem istnieją. Niestety wciąż brak jest dobrych badań klinicznych potwierdzających korzystny efekt w leczeniu migren i innych bólów głowy. To czym obecnie dysponujemy to pojedyncze, obiecujące badania przeprowadzone na bardzo małych grupach pacjentów opornych na inne formy terapii. Lekarze od migren nie są oczywiście naiwni, więc zapytano także czy poza za zalecanymi lekami ich chorzy palą marihuanę. Okazuje się, że tak czyni około 5% z chorych. W grupie pacjentów z bólem klasterowym było to nawet 25%. Badacze milczą jednak na temat tego jaki ma to wpływ na bóle.

Medyczna marihuana dostępna jest w aptekach od 2017 r. Wydawana  jestna podstawie recepty lekarskiej. Poza tym na polskim rynku zarejestrowany jest jeden preparat aerozolu doustnego zawierającego mieszankę THC i CBD (Sativex). Rejestracja dotyczy wyłącznie leczenia spastyczności w stwardnieniu rozsianym choć w innych krajach można wykorzystywać go również do leczenia bólu neuropatycznego. Obecnie brak zalecenia stosowania tego typu preparatów w bólach głowy.

Co zatem zrobić, gdy spróbowano już niemal wszystkiego, a bóle nie ustępują. Ostateczna decyzja zawsze należy do chorego, ale pamiętajmy o dotychczasowych przygodach z kannabinoidami. Do pozytywnych, choć nienaukowych, trzeba zaliczyć wielowiekowe doświadczenie w ich stosowaniu w leczeniu bólu. Do negatywnych zaliczają się doświadczenia z rimonabantem, który zarejestrowany został do leczenia otyłości, a następnie wycofany z uwagi na zarzuty prowokowania dolegliwości psychiatrycznych, w tym samobójstw. Dlatego właśnie potrzebujemy badań naukowych dobrej jakości, które wskażą nam czy i kiedy możemy je z całym przekonaniem zastosować. Pocieszeniem powinien być fakt, że obecnie takie właśnie badania trwają…